Idą święta.... Święta zbliżają się wielkimi krokami, dlatego mój czas ostatnio pochłaniają świąteczne ozdoby. Dużą część mojego czasu pochłaniają stroiki. Ale udało mi się też znaleźć trochę czasu na ozdoby wyplatane z wikliny. Jedną z tych ozdób są sanie Mikołaja. Poluję teraz na fajnego renifera, który będzie do nich pasował. Nie ukrywam, że chciałabym go zrobi sama, ale czas niestety na to nie pozwala. W witrynie mojego sklep stoi czapka Mikołaja również wypleciona z papierowej wikliny. Natomiast białe wykończenie zrobiłam z płatków kosmetycznych. Wysokość tej czapki to ponad pół metra. Zużyłam do niej bardzo dużą ilość rurek. Kolejną ozdoba "bezświeczkową" jest pleciona choinka. Zrobiłam ją w kilku wersjach. Mają po około 40 cm wysokości. A moi synowie zadbali by na świątecznym kiermaszu w ich szkole znalazły się moje dzieła. Oczywiście oddane gratis;)